TA STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIE zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.
Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu
Ludzie z naszych stron - Magdalena Topolanek



Mieszka w Brzeźnicy koło Barda, ale jej korzenie tkwią mocno na Podhalu, skąd pochodzi jej rodzina. Śpiewa i tańczy niczym prawdziwa góralka. Kocha ludową tradycję w niemal każdej postaci. Należy do bardeckiego zespołu ludowego Wiolinki. Jest członkinią Koła Gospodyń Wiejskich w rodzinnej Brzeźnicy oraz gospodynią Sejmiku Kół Gospodyń Wiejskich powiatu ząbkowickiego. Zainicjowała też cykliczny Jarmark Wielkanocny w Bardzie. Pasjonuje ją rękodzieło. Tworzy bibułowe kwiaty, piecze i zdobi piernikowe cuda, stroi kościoły na religijne uroczystości, a brzeźnicką świątynię dekoruje na każdą niedzielę. Jest dobrym duchem większości imprez organizowanych w swojej miejscowości. Czasem występuje jako gość specjalny koncertów organizowanych przez Agatę Bilińską – wtedy można usłyszeć jej mocny, góralski głos.


Z Magdaleną Topolanek rozmawia Ewa Chalecka.


Skąd u Ciebie miłość do Podhala, góralskiej tradycji pieśni i strojów, przecież urodziłaś się na Dolnym Śląsku?


- Moi dziadkowie pochodzą z Podhala. Ja często je odwiedzam. To drugie, po Brzeźnicy miejsce, w którym chciałabym mieszkać. Chociaż urodziłam się na Dolnym Śląsku od dziecka kocham piękne góralskie stroje i góralski folklor. Tańczę i śpiewam, jakbym urodziła się właśnie tam – mam to we krwi. Również moja mama tańczyła w zespole ludowym. Chciała to robić profesjonalnie, ale pojawiłam się ja i wszystko się zmieniło. Fascynuje mnie także sama ludowość. W domu mam kolekcję blisko 20 strojów - tych ludowych oraz stylizowanych na ludowe. Dbam, aby każdy szczegół był w nich dopracowany – od skarpetek po serdak, chustę czy wianek.


Masz wiele pasji…


- To prawda, interesuje mnie wszystko, co związane z kulturą ludową i rękodziełem. Tworzę barwne, bibułowe kwiaty, stylizuję stoły na różne okazje, a także zdobię kościoły. Od pięciu lat organizuję pełen różnych przejawów tradycji, Jarmark Wielkanocny w Bardzie. Jestem jego pomysłodawczynią i choć przygotowania do tego wydarzenia angażują sporo sił i czasu (blisko trzy miesiące) sprawiają mi wiele radości. Również okres Świąt Bożego Narodzenia to dla mnie czas na rodzinne spotkania i kultywowanie polskich tradycji. Podczas adwentu jestem gościem wielu bożonarodzeniowych jarmarków. Na tę specjalną okazję przygotowuję pachnące przyprawami pierniki. W tym roku na pewno odwiedzę jarmark w Galerii Twierdza Kłodzko (17.12). Pomysł na piernikowe wypieki pojawił się kilka lat temu. Pieczemy i wyciskamy je całą rodziną: moja babcia, teściowa i ja. Również moja córka Julia chętnie włącza się w przygotowania. W tym roku gmina Bardo złożyła na moje ręce specjalne zamówienie. Poproszono mnie o upieczenie i udekorowanie tysiąca pierników w związku z utworzeniem Szlaku Cysterskiego na Dolnym Śląsku.


Działasz społecznie m.in. jako gospodyni Sejmiku Kół Gospodyń Wiejskich powiatu ząbkowickiego. Co chcesz osiągnąć?


- Od dawna należę do Koła Gospodyń Wiejskich, dzięki czemu mogę „ucieleśniać” moje pasje i pomysły. Zauważyłam, że panie rzadko mają okazję do wspólnych spotkań w szerszym, ponadlokalnym gronie. Zwykle są to imprezy, gdzie same występują, albo które organizują i przygotowują. Brakowało momentu, w jakim mogą się spotkać, podyskutować, wspólnie coś zaplanować - wyjść poza rodzimą wieś. Nie było dobrej łączności między poszczególnymi kołami. W efekcie nasza działalność często schodziła na drugi plan, była dopełnieniem czegoś innego. Postanowiłam to zmienić i porozmawiać z władzami powiatu o naszych potrzebach. Gospodynią czyli przedstawicielką kół ziemi ząbkowickiej jestem dopiero od roku – to początek drogi i sporo jeszcze pracy przed nami.


 


Bożonarodzeniowe pierniczki
Składniki:
50 dkg mąki • 25 dkg cukru pudru • 2 jajka • 10
dkg masła • 2 łyżki miodu • 2 łyżki rumu • 1 przyprawa
do pierników • 1/2 łyżeczki sody
Wszystkie suche składniki wymieszać, następnie dodać roztopioną margarynę i mód (letnie). Wyrobić ciasto na jednolitą masę, a następnie rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na grubość ok. 0,5 cm. Szklanką lub foremką wyciąć dowolne kształty i ułożyć na blachę. Piec w temp. 170°C, aż uzyskają złocisty kolor (ok. 10 minut). Gdy wystygną udekorować według własnego uznania.




Podziel się tym co czytasz:

Blip Flaker Twitter Facebook Nasza klasa


< Powrót do listy artykułów

22 czerwca 2021
Imieniny obchodzą:
Paulina, Tomasz, Flawiusz, Jan, Sabina

Dzisiejsze wydarzenia

Brak informacji

Punkt informacji
Panorama Ziemi Kłodzkiej