TA STRONA WYKORZYSTUJE PLIKI COOKIE zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.
Więcej informacji o celu ich wykorzystania i możliwości zmiany ustawień cookie znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu
Bolesław Grabowski



Pochodzi z Nowej Rudy. Ukończył studia geomorfologiczne we Wrocławiu. Przez wiele lat był nauczycielem geografii. Kocha podróże i uwielbia obserwować ludzi, szczególnie tych pochodzących z innych, odmiennych od naszej, kultur.  Zwiedził Japonię, Australię, Peru, Boliwię, Kanadę, USA, Indie, Egipt, kraje Afryki Środkowej i wiele państw europejskich. Obecnie prowadzi w szkołach prelekcje nt. podróży, podczas których prezentuje slajdy i pamiątki, opowiada o ludziach, zabytkach i przyrodzie.


 


Jak się to wszystko zaczęło? Od kiedy pan podróżuje?
- Wychowałem się w pięknym zakątku świata – w Kotlinie Kłodzkiej. Pochodzę z Nowej Rudy, a z mojego rodzinnego domu widać panoramę Gór Sowich. Moja pierwsza wyprawa, na którą mama kupiła mi plecak i namiot, to były właśnie Góry Sowie. Bardzo chciałem je poznać. To fascynujące móc odkryć dla siebie nowe miejsca – tak zrodziła się moja  pasja. Podróżuję od dziecka, coraz dalej i dalej. Mieszkałem we Wrocławiu, później w Kędzierzynie Koźlu. Jednak tak bardzo zatęskniłem za Nową Rudą, że postanowiłem wrócić do korzeni i znowu tu zamieszkałem.



A jaka była pierwsza podróż zagraniczna?
- Pierwsza podróż zagraniczna to były słowackie Tatry. Pierwsza egzotyczna wyprawa – Ruanda, środkowa Afryka. Jako młody nauczyciel, pracowałem w szkole, w małej miejscowości – Przedborowa. Przyjechał tam ksiądz-misjonarz, zaprzyjaźniliśmy się, a on zaprosił mnie do siebie. Nie potrafiłem sobie odmówić takiej wyprawy. Zresztą, moje podróże często zaczynają się od przypadkowego spotkania, rozmowy, zaproszenia. Równie często na moich ścieżkach spotykam rodaków. W Ruandzie poznałem panią, której mąż był ministrem. Poznali się na studiach w Pradze i  postanowili wspólnie przeżyć życie. Mieli piękny dom, bardzo luksusowy jak na warunki afrykańskie. W Peru spotkałem Polkę, która wyszła za mąż za peruwiańskiego Indianina. Podróżowałem razem z nimi. Mąż mojej  znajomej znał język polski jeszcze ze studiów w naszym kraju. Korzystając z tego faktu zasypywałem go gradem pytań. Inna historia, to wyprawa do Japonii, której nigdy nie planowałem. Zostałem tam zaproszony uczestnicząc w pewnym weselu...


 


Dlaczego podróże są tak ważne?
- Ponieważ wiele mnie nauczyły, m.in. pokory. Zachwyca mnie wielka różnorodność świata, fascynują nowe miejsca, ale przede wszystkim spotkani tam ludzie. Przed każdą podróżą dużo czytam o nowym kraju, jednak najważniejsze są pierwsze godziny i dni spędzone na miejscu. Uczę się wszystkimi zmysłami – poznaję smaki i zapachy, obserwuję zwyczaje. Na przykład Japończycy to społeczność niezwykle zamknięta, a zupełnie inaczej jest w Indiach, gdzie ludzie chcą z tobą porozmawiać, lepiej cię poznać.


 


Gdzie chciałby pan jeszcze pojechać?
- Marzę o podróży Koleją Transsyberyjską. Trasa biegnie z Moskwy przez jezioro Bajkał, Ułan Bator, pustynię Gobi, stepy, wreszcie Chiny i Tybet. Uczono mnie, że najwyżej położoną koleją jest kolej Malinowskiego (Kolej  Transandyjska), dziś to już historia, bo Chińczycy zbudowali kolej w Tybecie. Podróż jej trasą to kolejne wielkie marzenie. Trzecia wyprawa to pielgrzymka do Ziemi Świętej, przy okazji której chciałbym odwiedzić także Syrię i Jordanię.


 


Podróże mają wpływ na pana życie osobiste i zawodowe?
- Moje życie to ciągły ruch i ciągłe zmiany. Przez lata działałem w Solidarności. Były to bardzo burzliwe czasy dla mnie i mojej rodziny. Wyrzucono mnie z pracy i trochę czasu spędziłem w areszcie i więzieniu, a takie doświadczenia uczą i zmieniają człowieka. Potem wyjechałem z kraju za chlebem do Norwegii. Zawsze chciałem mieć własny dom, ale nie łatwo spełnić to marzenie będąc nauczycielem. Miałem 6 dolarów w kieszeni. Udało mi się znaleźć pracę i po jakimś czasie urzeczywistnić swoje marzenie. Dziś moje życie również zdominowały plany: nowych podróży i wyjazdów. Organizuję też wiele spotkań dla szkół, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, a nawet więźniów. Opowiadam na nich o poznanych krajach, moich przygodach i doświadczeniach.


Kontakt: edu.grabowski@gmail.com


Z Bolesławem Grabowskim rozmawiała Ewa Chalecka




Podziel się tym co czytasz:

Blip Flaker Twitter Facebook Nasza klasa


< Powrót do listy artykułów

21 czerwca 2021
Imieniny obchodzą:
Alicja, Alojzy, Marta, Rudolf

Dzisiejsze wydarzenia

Brak informacji

Punkt informacji
Panorama Ziemi Kłodzkiej